***
Raven weszła do sklepu Ashlynn. Było tu cudownie. Tylko gdzie się podziała...
-RAVEN!!! UWAGA!!!- krzyknęła Ashlynn i wjechała na Raven(miała rolki).
-A-ła.- odchrząknęła Raven wstając i otrzepując się z podłogi.
-Hehe. Widzisz jaka to ja roztrzepana jestem i wie...-zaczęła Ashlynn ale Raven jej przerwała.
-PO JAKIEGO GRZYBA JEŹDZISZ W SKLEPIE Z SUKIENKAMI NA ROLKACH?!!!
-E... można powiedzieć że lubię grzyby. Są smaczne. Więc już znasz odpowiedź.
-Ech...-Raven demonstracyjnie pacnęła się dłonią w czoło.- Nie ważne.
-Jaką suknię chcesz? Mam tu wszystkie. Od sukni z babeczek bo suknie z wody.
-E...acha. To ja może... chwila. Mówiłaś że masz wszystkie?
-WSZYŚCIUTKIE.
-Hmmm... A znajdzie się taka fioletowo-czarna w jakieś wzory?
-Poszukam. Ale na pewno się taka znajdzie.-odparła Ashlynn i zaczęła szperać w dziale numer 5.
-O! Piękna jest! Ile kosztuję?
-Dwadzieścia baśniocentów.
-Biorę.- odparła Raven i zapłaciła Ashlynn.
-A gdzież to a taką piękną suknią?
-Na randkę z Brandonem...
-To jesteście parą??? Mówiłaś że nie.
-E...wiesz...ja... Bo mówiłam że chłopcy są głupi.
-Rozumiem. W takim razie udane...wieczór czy...?
-Wieczór. A konkretnie to kino.
-A. W takim razie udanego wieczoru w kinie!-zawołała Ashlynn bo Raven już wychodziła ze sklepu.
-Hah. Pewnie,pewnie. To Pa!-zawołała Raven.
-Pą!
***
Raven szła z siatką w dłoni. Jej suknia na pewno spodoba się Brandonowi. A jeżeli nie, to nic nie szkodzi. Dla Raven ta sukienka była złoskonała. Nigdy nie widziała lepszej. W swoim domu postanowiła dobrać buty i... BUTY!!! Na Grimma! Zapomniałam! pomyślała zszokowana Raven i już biegła w kierunku sklepu z butami Draculaury.
Gdy weszła musiała zasłonić rękami oczy bo oślepiający róż spowił się w całym sklepie.
-Raven,jak miło że wpadłaś. Coś ci wpadło do oka?- zapytała zatroskana Draculaura.
-Tak.-prychnęła Raven- Różowy mi wpadł.- syknęła ze złością czując że oślepia różem.
-Ach... przepraszam. Zapomniałam że lubisz inne klimaty.-odparła Draculaura i pstryknęła palcami ,a cały wystrój zmienił się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Teraz wszystko było w kolorze czarnym i fioletowym.
-Od razu lepiej.- westchnęła z ulgą Raven i zdjęła ręce z oczu.- Masz tu jakieś buty pasujące to tej sukienki?- zapytała Raven wyciągając i prostując swoją nowo zakupioną zdobycz u Ashlynn.
-Na pewno coś znajdę.-odparła Draculaura z uśmiechem i zaczęła szperać w dziale numer 5.
Po chwili wyciągnęła ładne buty takie o jakich marzyła Raven.
PO ZAPŁACIE ZA BUTY RAVEN POSZŁA DO DOMU...
Raven ubrała się w nowo zakupione ubrania i stanęła przed lustrem. Wyglądała ślicznie.
Super masz nowego czytelnika xd
OdpowiedzUsuńSuper masz nowego czytelnika xd
OdpowiedzUsuń